W sumie nie pamiętam dokładnie jak wpadłam na azjatyckie dramy. Pierwszą była Hana Yori Dango, która mnie irytowała i szokowała, bo jak można zacząć chodzić z kimś , tak bardzo zadufanym w sobie? A później poleciało..Goong, Personal taste. . Teraz po obejrzeniu , już tak wielkiej ilości dram. Stwierdzam iź te koreańskie są najlepsze, jako osoba bardzo zaintersowana Japonią, niestety rozczarowałam się nieco ich dramami, ale zdarzają się tam perełki.
Dobra przejdzmy do sedna. Poprzez oglądanie dram wpadłam na aktora Jang Geun Suk'a, bardzo lubiłam jego grę aktorską w "You are beautiful", ale .. no właśnie "ale". O ile "Mary Stayed out all night" i "Love Rain" były interesujące , o tyle nową "Pretty Man" jestem zawiedziona! W ogóle jestem zawiedziona tym aktorem, niedość że z chłopaka zamienia się w dziewczynę.
Bo jeżeli ktoś zmienia się tak radykalnie...
to jest to dla mnie podejrzane i jestem przerażona.
Jeśli chodzi o jego twórczość muzyczną o ile "Let me cry" lubiłam , to "Nature Boy" jest straszna, a "What's your name" wzbudza u mnie głupi uśmieszek i myśli typu "Koreo opamietaj się!" - bo to jasne że za tym wizerunkiem stoją menedżerzy ,agencje itd. Ale i publika, ale serio ludzie?! To się wam podoba?
No dobra przejdźmy do konkretu..a mianowicie.
Nowość drama "Pretty Man" , no i cóż, do samej mangi pod tym tytułem mnie nie ciągnie, ale że dramy są zazwyczaj luźną ich adaptacją pomyślałam "czemu nie?..kto wie może Suk się opamiętał" otóż nie.. to już druga drama w tym miesiącu , która mnie rozczarowuje. Być może obejrzałam już ich aż tyle że wszystko wydaje mi się takie samo, a może mam po prostu dosyć Suka udawającego męską dziwkę (w "You are my pet " było podobnie). Wszytkie sceny "uwodzicielskie" są dla po prostu mnie śmieszne, o dziwo za to interesują mnie perypetie głównej bohaterki, która jest niezwykle barwną osóbką i szczerze nis podziwałam się po Lee Ji Eun takiej fajnej gry ^^.
No cóż jak na razie to początek, może się rozkręci, poprawić humor troche można, ale niestety , nigdyś lubiany przezemnie aktor mnie denerwuje.
Mimo tego że "Heirs" też się rozczarowałam, jest ono zdecydowanie lepsze od "Pretty Man", no i Lee Min Hoo wygląda jeszcze w miarę, choć jego też "stunigowali", jak tak dalej pójdzie to nie odróżnie aktorki od aktora ;p. LOL
(Zadźgam Cię widelcem!o!)
(okładka ost'a, piosenka przewodnia taka sb..tez taka śmieszna, ale no cóż mówi to fanka rock'a także więc..)
Na koniec dodam coś porządnego ;p (jednak, a myślałam o słynnym "Pon Pon Pon"xp)
Omo! I znowu muszę wracać do swej administracji. Ludzie! modlcie się żebym zdała ten egzamin.
Czy wspomnałam, już że wolę uczyć się kanji? T.T
Pozdrowionka
みんなさよなら。



+krystal+rum+pum+pum+pum+picture+yustarpic+4.jpg)